Przejdź do treści

Pierwszy zwiastun „Diuna: część trzecia” podbił internet! 17 milionów wyświetleń w 24 godziny

20/03/2026 09:47
Zwiastun ,,Diuna Część trzecia
Kadr ze zwiastunu Diuna: Część 3 (Warner Bros.)

We wtorek, 17 marca, Warner Bros. oficjalnie dał sygnał do startu najbardziej wyczekiwanego finału w kinie sci-fi ostatniej dekady. Zwiastun filmu Diuna Część trzecia pojawił się po miesiącach teaserów, plakatów z bohaterami i dzikich internetowych spekulacji — a pierwsze kadry potwierdzają, że Denis Villeneuve nie zamierza pozwolić tej trylogii odejść po cichu. Ma wybuchnąć. Film adaptuje powieść „Mesjasz Diuny” Franka Herberta i rozgrywa się 17 lat po wydarzeniach z Części drugiej: Paul Atryda nie jest już młodym księciem spragnionym zemsty, tylko imperatorem przygniecionym ciężarem własnej absolutnej władzy. Jego święta wojna strawiła galaktykę, a wizje skazują go na to, by widział wszystko — także własny upadek. (Zwiastun na końcu artykułu)

Timothée Chalamet wraca do roli i choć sam Villeneuve podkreślał, że traktuje tę odsłonę jako film samodzielny — polityczny thriller przebrany za kosmiczną epopeję — więzi z dwoma pierwszymi rozdziałami są nie do zerwania. Zwiastun otwiera scena rzadkiej czułości: Paul i Chani śnią o nienarodzonych dzieciach, wybierają imiona, wyobrażają sobie przyszłość, o której oboje wiedzą, że jest już niemożliwa. To klasyczny villeneuve’owski chwyt — pokazanie tego, co można stracić, zanim pokaże się to, w jaki sposób zostaje stracone. Reżyser mówił, że jeśli pierwszy film był kontemplacją, a drugi filmem wojennym, to ten jest czymś zupełnie innym: „thrillerem”, w którym absolutna władza staje się własną pułapką. Dwie pierwsze części zarobiły łącznie ponad miliard dolarów na świecie — wynik, który zamienił sagę uznawaną za „nieadaptowalną” w jedną z najmocniejszych marek współczesnego Hollywood.

Zwiastun ,,Diuna Część trzecia

Zwiastun filmu Diuna Część trzecia przekroczył 17 milionów wyświetleń w 24 godziny od premiery

Obok Chalameta i Zendayi — która wraca jako Chani, teraz oddzielona od Paula po tym, jak ten wybrał księżniczkę Irulan na polityczną żonę — zwiastun wysuwa na pierwszy plan kilka najbardziej wyczekiwanych występów tego roku. Robert Pattinson debiutuje w sadze jako Scytale, enigmatyczna postać z własną agendą, którą sam aktor określił jako głęboko „niekonwencjonalną”. Anya Taylor-Joy pojawia się w pełnej odsłonie jako Alia Atryda, siostra Paula, wokół której narasta religijne uwielbienie o niepokojącym zabarwieniu. Florence Pugh, Javier Bardem, Rebecca Ferguson, Jason Momoa i Josh Brolin dopełniają obsadę o rzadko spotykanym rozmachu.

Czytaj też ► 11 „ukrytych” filmów postapokaliptycznych na Netflixie, których algorytm Wam nie podsunie

Film kręcono w Budapeszcie i Abu Zabi, a Hans Zimmer ponownie odpowiada za muzykę — co sugeruje, że szacowany budżet 150–200 milionów dolarów przełożył się na maksymalną wizualną skuteczność. Zwiastun przekroczył 17 milionów wyświetleń w pierwszych godzinach od publikacji, a reakcje widzów były tak intensywne, że natychmiast wywołały nieoczekiwaną dyskusję: skoro Diuna 3 zapowiada się tak obiecująco, czy ma sens premiera tego samego dnia co Avengers: Doomsday?

Bo właśnie w takim kontekście pojawia się ta produkcja: 18 grudnia 2026 w tych samych kinach równolegle zadebiutują dwa kolosalne blockbustery, celujące praktycznie w tę samą widownię. Warner Bros. i Disney zablokowały tę samą datę i jak na razie żadna ze stron nie ustępuje. Co więcej, IMAX przyznał krajową wyłączność Diunie: Części trzeciej przynajmniej na weekend otwarcia, co oznacza, że Avengers: Doomsday nie będzie mógł wystartować w premiumowych salach w USA, a to dla Marvela znaczący strategiczny cios.

Zwiastun ,,Diuna Część trzecia" pobił rekordy oglądalności: 17 mln wyświetleń w dobę kadr ze zwiastunu

„Dunesday”

Chalamet i Robert Downey Jr. już publicznie żartowali z tej konfrontacji, proponując określenie „Dunesday” na dzień, w którym widzowie będą musieli wybrać. Tyle, że w przeciwieństwie do fenomenu z 2023 roku, gdy Barbie i Oppenheimer idealnie się uzupełniały, bo były totalnie różne pod względem tonu i odbiorców, tym razem oba tytuły celują w tę samą demografię — widzów w wieku 18–45 lat, fanów rozbudowanych uniwersów i wielkiego wizualnego widowiska.

Branża filmowa wstrzymuje oddech, obserwując, jak rozwinie się to starcie, a część analityków już twierdzi, że przy takiej strukturze kosztów Avengers: Doomsday może kosztować 500–600 milionów dolarów wobec 150–200 milionów w przypadku Diuna 3Warner Bros. może wyjść na plus nawet przy niższych wpływach z biletów. Tego, czego nikt jeszcze nie wie, to czy widzowie faktycznie wybiorą, czy zrobią to, na co liczą fani: pójdą do kina dwa razy tego samego dnia. Poniżej przedstawiamy hitowy zwiastun Diuna Część trzecia:

Sorin Cehan

Sorin Cehan