
Adam Miauczyński ma za sobą lata pijaństwa i przed sobą jedno spotkanie, którego nie może już unikać. Jego dorosły syn Sylwester siada naprzeciwko i zaczyna mówić – o tym, jak wyglądało dzieciństwo z ojcem alkoholikiem, o strachu, o wstydzie, o wychowywaniu się w domu, gdzie picie było codziennym rytuałem. Adam słucha. I w miarę jak słucha, zaczyna się w nim odwijać własna taśma wspomnień, bo on też miał ojca, który pił.

Wszyscy jesteśmy Chrystusami to polski dramat w reżyserii Marka Koterskiego z 2006 roku – kolejna odsłona cyklu o Adasiu Miauczyńskim, tym razem bez ironii i bez komedii. Film zdobył nagrodę za reżyserię na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, dwa Orły i dziewięć nominacji do Nagród Polskiej Akademii Filmowej. Przeczytaj także: Najlepsze polskie filmy na Netflix — Top 10
- Tytuł: Wszyscy jesteśmy Chrystusami
- Format: Film
- Czas trwania: 105 min.
- Gatunek: dramat, psychologiczny
- Kraj produkcji: Polska
- Reżyseria/scenariusz: Marek Koterski
- Główna obsada: Marek Kondrat, Andrzej Chyra, Michał Koterski, Janina Traczykówna, Małgorzata Bogdańska, Marcin Dorociński
- Zdjęcia: Edward Kłosiński
- Muzyka: Jerzy Satanowski
- Data premiery: 21 kwietnia 2006
O czym jest Wszyscy jesteśmy Chrystusami?
Film rozgrywa się głównie jako rozmowa – ojciec i syn, dwa krzesła, dwie wersje tej samej przeszłości. Sylwester opowiada Adamowi, jak wyglądało jego dzieciństwo: ojciec wracający pijany, atmosfera w domu, strach, wstyd, miłość i nienawiść w jednym. Adam, dziś trzeźwy od kilku lat, słucha i jednocześnie sam zaczyna wracać do własnych wspomnień, do własnego ojca, który pił tak samo.
Koterski buduje ten film na trzech osiach czasowych: Adam jako dziecko, Adam jako trzydziestotrzylatek w środku nałogu i Adam jako pięćdziesięciolatek próbujący pozbierać to, co z życia zostało. To opowieść o dziedziczeniu – nie majątku, ale sposobu bycia, wzorców, ran, które przechodzą z pokolenia na pokolenie, zanim ktoś w końcu postanowi je zatrzymać. Tytuł jest aluzją do drogi krzyżowej: każdy z bohaterów dźwiga własny krzyż, który sam sobie skonstruował.
Obsada
Marek Kondrat i Andrzej Chyra grają tę samą postać w różnym wieku. Ta decyzja castingowa jest jednym z najmądrzejszych zabiegów w polskim kinie ostatnich dekad. Chyra pokazuje rozpad od środka: człowieka, który wie, że się niszczy i robi to dalej. Kondrat nadaje tej samej postaci tragizm starości. Kogoś, kto rozumie wszystko za późno i próbuje naprawić to, co naprawić się nie da.
Michał Koterski, syn reżysera, gra Sylwestra. To jedna z tych ról, przy których trudno oddzielić aktora od człowieka: na ekranie rozlicza się z własnym ojcem, a autentyczność tego gestu jest widoczna w każdej scenie. W rolach drugoplanowych: Marcin Dorociński jako anioł zła i Tomasz Sapryk jako anioł stróż – groteskowy, alegoryczny element, który Koterski wprowadza, żeby nie zamknąć całości w czystym naturalizmie.
Recenzje
Film zebrał bardzo dobre recenzje i szereg nagród: nagrodę za reżyserię oraz nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2006 roku, a także dwa Orły – za najlepszy scenariusz i montaż – spośród dziewięciu nominacji. Krytycy chwalili przede wszystkim kreacje Kondrata i Chyry oraz odwagę, z jaką Koterski porzucił ironię na rzecz bezpośredniej konfrontacji z tematem. Na IMDb film ma ocenę 7,2/10.
Dlaczego warto obejrzeć Wszyscy jesteśmy Chrystusami?
Koterski nakręcił film razem z własnym synem. Widać w każdej scenie. Michał Koterski gra człowieka, który rozlicza się z ojcem za dzieciństwo spędzone w strachu. Marek Koterski ten film wyreżyserował. Takie kino zdarza się raz na dekadę – nie dlatego, że jest technicznie doskonałe, ale dlatego że za każdym zdaniem stoi coś prawdziwego.
Przeczytaj także: Przyjaźń zbudowana na kłamstwie: czarna komedia Netflix z Christiną Applegate, która kończy karierę
Wszyscy jesteśmy Chrystusami na Netflix
► OGLĄDAJ WSZYSCY JESTEŚMY CHRYSTUSAMI NA NETFLIX
Zwiastun
Poniżej oficjalny zwiastun.

