
Są filmy, które stawiają na akcję, i takie, które zachwycają rozmachem. Winni (The Guilty) wybiera drogę znacznie bardziej ryzykowną – i fascynującą: czyste napięcie zbudowane niemal wyłącznie na głosie, jednym pomieszczeniu i przemijającym czasie. Wyreżyserowany przez Antoine’a Fuquę i zagrany z ogromną intensywnością przez Jake’a Gyllenhaala, film balansuje pomiędzy thrillerem psychologicznym a miejskim dramatem kryminalnym, zamieniając zwykły poranek w wyścig z nieznanym.

To klaustrofobiczna, oszczędna w formie historia, która stawia widza w tej samej pozycji co bohater – słucha, interpretuje, wątpi. Oto wszystko, co warto wiedzieć o Winny: od fabuly i obsady po recenzje i datę premiery. Zwiastun znajdziesz na dole. Przeczytaj także co aktualnie najchętniej oglądają Polacy
- Tytuł oryginalny: The Guilty
- Format: Film
- Czas trwania: 1 godz. 30 min
- Gatunek: Thriller, Kryminał, Mistery, Akcja, Film tajemniczy
- Reżyseria: Antoine Fuqua
- Kraj: USA
- Język oryginalny: angielski
- W obsadzie: Jake Gyllenhaal, Riley Keough, Peter Sarsgaard
- Produkcja: Amet Entertainment, Bold Films, Endeavor Content, Fuqua Films, Nine Stories Productions
O czym jest film Winni
Joe Baylor to policjant tymczasowo oddelegowany do centrum obsługi połączeń alarmowych. Poranek w Los Angeles to seria codziennych zgłoszeń, dopóki jedno połączenie nie przerwie rutyny – porwana kobieta. Od tej chwili Winni staje się wydarzeniem rozgrywającym się niemal w czasie rzeczywistym, opartym na słuchaniu i interpretowaniu. Film niewiele pokazuje, ale sugeruje wszystko. Prawdziwa akcja toczy się poza kadrem, a najistotniejszy konflikt – wewnątrz bohatera, między poczuciem winy, obowiązkiem moralnym a desperacką potrzebą przywrócenia kontroli nad chaosem.
Obsada
Jake Gyllenhaal dźwiga ten film niemal sam, imponując kontrolą i napięciem. Jego gra to zbiór spojrzeń, pauz i przerywanych oddechów. Postać mówi wiele, ale ujawnia mało – i właśnie dzięki temu przyciąga uwagę. Po intensywnych rolach w Nightcrawlerze czy Labiryncie, aktor stosuje tu zasadę minimalizmu, polegając głównie na głosie i skondensowanej fizyczności człowieka uwięzionego we własnym umyśle.
Przeczytaj także ► 3 thrillery Netflixa, które zacierają granicę między dobrem a złem i nie pozwalają odetchnąć

Riley Keough i Peter Sarsgaard pozostają poza kadrem, ale ich głosy mają ogromną wagę. To dzięki nim powstaje świat, którego nie widzimy, ale którego ciężar czujemy z każdą kolejną minutą coraz silniej.
Nasza recenzja
Antoine Fuqua (The Equalizer) tworzy thriller zredukowany do absolutnego minimum, rozgrywający się niemal w jednym pomieszczeniu i dowodzący, że napięcie nie rodzi się z akcji, lecz z moralnej odpowiedzialności słuchającego. To kino oparte na braku, na tym, co poza kadrem – z pełnym zaufaniem do inteligencji widza. Film żyje dzięki Jake’owi Gyllenhaalowi, który daje jedną z najbardziej precyzyjnych i dojrzałych ról w swojej karierze. Nie szuka prostego współczucia ani łatwych emocji. Jego bohater jest niewygodny, czasem wręcz odpychający – i właśnie za to tak ludzki. Napięcie nie polega tu na pytaniu „co się wydarzy?”, ale „kogo tak naprawdę słuchamy?”. Gdy film zmienia punkt widzenia, robi to bez efektów – siłą słowa. To surowe, nerwowe, momentami niedoskonałe, ale niezbędne kino, które pokazuje, że z głosu, telefonu i dziewięćdziesięciu minut można stworzyć pełną napięcia prawdę.
Winni – inspirowany prawdziwą historią?
Nie. Winni to amerykański remake duńskiego filmu z 2018 roku – Den skyldige w reżyserii Gustava Möllera. Historia nie została oparta na faktach, lecz napisana jako oryginalna opowieść z wyraźnym założeniem: ograniczyć wizualną przestrzeń, by wzmocnić emocjonalny i moralny wymiar.
Winni jest dostępny na Netflixie
Film czeka na Was w katalogu Netflixa ► OBEJRZYJ NA NETFLIKSIE

