Przejdź do treści

60-godzinne porwanie samolotu! Miniserial na Netflix odtwarza niewiarygodną, prawdziwą historię

27/04/2026 15:24 - Aktualizacja 27/04/2026 15:24
Porwanie lotu 601: na Netflix niewiarygodna, ale prawdziwa historia. To było jedno z najdłuższych porwań samolotu w dziejach.

30 maja 1973 roku dwóch uzbrojonych mężczyzn z zakrytymi twarzami wstało w przedostatnim rzędzie kolumbijskiego samolotu rejsowego i ogłosiło, że to porwanie. To, co wydarzyło się później, nie trwało kilka godzin, tylko aż 60 godzin, czyli dwa i pół dnia: podróż na 24 000 kilometrów przez kilka krajów. Po drodze było 12 lądowań i 12 startów, negocjacje na ziemi, które donikąd nie prowadziły oraz 84 osoby uwięzione w powietrzu.

Porwanie lotu 601: na Netflix niewiarygodna, ale prawdziwa historia. To było jedno z najdłuższych porwań samolotu w dziejach.

Ten epizod, uznawany za najdłuższe porwanie samolotu w historii Ameryki Łacińskiej, stanowi podstawę Porwanie lotu 601. To kolumbijski miniserial dostępny na Netflixie od 2024 roku. Zwiastun znajdziesz na dole. Odkryj też wszystkie nowości na Netflixie w maju 2026

Lot HK-1274 linii SAM wystartował z Pereiry z międzylądowaniem w Medellín, kiedy dwóch pasażerów wyciągnęło broń, strzeliło w podłogę i zaczęło wydawać polecenia załodze. Żądania były dwa: 200 000 dolarów w gotówce oraz uwolnienie 50 więźniów politycznych rządu Kolumbii. Jeśli nie zostaną spełnione, grozili, że wysadzą samolot. Ale to, co zaczęło się jako porwanie o podłożu politycznym, szybko ujawniło coś zupełnie innego: porywacze nie byli tymi, za kogo się podawali. Ta sprzeczność to jeden z kluczowych punktów serialu.

Miniserial Porwanie lotu 601 opowiada kryzys na dwóch równoległych planach: w samolocie, gdzie stewardessy Edie i Bárbara improwizują strategie, by zyskać na czasie i chronić pasażerów; oraz na ziemi, gdzie szefowie linii i urzędnicy kolumbijskiego rządu dyskutują, nie mogąc dojść do porozumienia. Historia obejmuje też realne 60 godzin niepewności, z wymuszonymi międzylądowaniami na Arubie, w Limie i Mendozie. A na końcu stawia pytanie, które trzymało wszystkich w napięciu: kiedy — i jak — to się skończy?
Przeczytaj także: Wstrząsająca, prawdziwa historia z Chile w nowym serialu Netflixa. O czym jest ,,Ktoś musi wiedzieć”?

Porwanie lotu 601: na Netflix niewiarygodna, ale prawdziwa historia. To było jedno z najdłuższych porwań samolotu w dziejach.

Obsada i postacie

Ángela Cano wciela się w Bárbarę Gallo, drugą stewardesę, towarzyszkę i przeciwwagę dla Edie. Christian Tappan — znany z Sorelle Guerra, Eroi cercasi oraz Griselda — gra kapitana Wilchesa, uwięzionego w kokpicie przez cały czas trwania kryzysu. Enrique Carriazo to Aristides, menedżer linii na ziemi: postać, która uosabia napięcie między korporacyjną kalkulacją a presją instytucji. Valentín Villafañe i Alián Devetac grają dwóch porywaczy, a ich prawdziwa tożsamość jest jedną z rewelacji, które serial buduje krok po kroku.

Mónica Lopera gra Edilmę „Edie” Pérez, stewardesę, która z czasem staje się centrum negocjacji na pokładzie. Lopera należy do najbardziej aktywnych aktorek kolumbijskiego kina i telewizji, jest też dobrze znaną twarzą dla latynoamerykańskiej publiczności. Tutaj jej bohaterka niesie ze sobą prywatny kryzys. A jednocześnie musi zachować zimną krew wśród zakładników.

Prawdziwa historia: najdłuższe porwanie samolotu w Ameryce Łacińskiej

Choć brzmi absurdalnie, jest jednak to prawdziwa historia. W latach 1967–1973, w okresie, który dziennikarz Massimo Di Ricco udokumentował jako złotą erę piractwa lotniczego, porwano około 90 samolotów w Ameryce Łacińskiej, z czego około trzydzieści w Kolumbii. Lot HK-1274 był ostatnim i najdłuższym z tamtej epoki. Dwóch młodych Paragwajczyków — Francisco Solano López i Eusebio Borja — przedstawiło swoje żądania jako akt polityczny ELN. W rzeczywistości jednak ich tożsamość nie miała żadnego związku z tą organizacją partyzancką: byli to sportowcy bez kariery, szukający pieniędzy na sfinansowanie własnego projektu. Po 60 godzinach, wielu międzylądowaniach i gdy na pokładzie pozostała już tylko załoga, porywaczom udało się zbiec w nieokreślonym miejscu na granicy Argentyny i Paragwaju. Solano López został schwytany lata później i ekstradowany do Kolumbii, gdzie odbył karę. O Borjim słuch zaginął.

Di Ricco odtworzył to wydarzenie w przywoływanej już książce z 2020 roku, która posłużyła też ekipie produkcyjnej jako punkt odniesienia. Serial pozwala sobie na kilka kreatywnych zmian — zmniejsza liczbę pasażerów, zmienia nazwiska i łączy niektóre postacie — ale zachowuje kluczowe fakty: 60 godzin, międzylądowania, profil porywaczy i decydującą rolę stewardes.

Dlaczego warto obejrzeć Il sequestro del volo 601

Jeśli podobały ci się seriale takie jak Narcos za historyczną rekonstrukcję kolumbijskich realiów, Porwanie lotu 601 bierze na warsztat mniej znany, ale równie dobrze udokumentowany epizod. To prawdziwe wydarzenie, które w tamtym czasie nie odbiło się szerokim echem na świecie — a serial przywraca je do obiegu, opierając się na zweryfikowanych informacjach. Tym, co odróżnia go od innych thrillerów rozgrywających się w samolocie, jest perspektywa „od środka” — utrzymana przez wszystkie sześć odcinków — oraz zwrot akcji związany z tożsamością porywaczy. Dzięki temu polityczna opowieść zmienia się w coś bardziej niejednoznacznego.

Porwanie lotu 601 jest dostępny na Netflixie

Miniserial czeka na Netflixie od 10 kwietnia 2024r. OBEJRZYJ NA NETFLIX

Zwiastun

Antonio Oliverio

Antonio Oliverio