
Zmęczony pracą i problemami małżeńskimi mężczyzna korzysta z zabiegu, który ma uczynić go szczęśliwszym oraz skuteczniejszym człowiekiem. Po przebudzeniu odkrywa jednak, że terapia nie poprawiła jego życia. Zamiast tego powstała nowa, bardziej energiczna i pewna siebie wersja pacjenta, gotowa zająć jego miejsce. Oryginał musi teraz rywalizować z człowiekiem, który wygląda identycznie, ale znacznie lepiej radzi sobie ze wszystkimi jego obowiązkami.

Życie z samym sobą, czyli Living with Yourself, to amerykański komediodramat science fiction z 2019 roku. Paul Rudd wciela się w dwie wersje Milesa: zmęczonego życiem oryginała oraz jego pełnego optymizmu klona. W głównej obsadzie znaleźli się również Aisling Bea, Desmin Borges, Zoë Chao i Karen Pittman. Serial liczy osiem krótkich odcinków, w których absurdalny pomysł staje się podstawą historii o wypaleniu, małżeństwie i zazdrości o samego siebie. Przeczytaj także: Nie tylko ,,Ransom Canyon”. W tym tygodniu Netflix zasypuje widzów sporą dawką nowości
- Tytuł: Życie z samym sobą
- Tytuł oryginalny: Living with Yourself
- Format: miniserial
- Rok premiery: 2019
- Liczba odcinków: 8
- Czas trwania: 21–35 minut na odcinek
- Gatunek: komediodramat, science fiction, komedia
- Twórca: Timothy Greenberg
- Reżyseria: Jonathan Dayton, Valerie Faris
- Produkcja: USA
- Studio: Jax Media, Likely Story
- Główna obsada: Paul Rudd, Aisling Bea, Desmin Borges, Zoë Chao, Karen Pittman, Alia Shawkat
O czym jest Życie z samym sobą?
Miles pracuje w agencji reklamowej, ale od dawna nie ma energii ani pomysłów, które pozwalały mu wcześniej odnosić sukcesy. Jego małżeństwo z Kate również przechodzi kryzys. Za namową wyjątkowo odmienionego kolegi odwiedza tajemnicze spa oferujące kosztowną terapię mającą stworzyć z klienta najlepszą możliwą wersję jego samego.
Zabieg okazuje się procedurą klonowania. Nowy Miles otrzymuje wspomnienia oryginału, ale nie przejmuje jego zmęczenia, frustracji i niechęci do codzienności. Szybko odnosi sukces w pracy i odbudowuje bliskość z Kate. Gdy prawdziwy Miles wraca, obaj próbują podzielić między siebie jedno życie, choć każdy uważa, że to właśnie on powinien zachować pracę, małżeństwo oraz dotychczasową tożsamość.
Życie z samym sobą – obsada i postacie
Paul Rudd gra obie wersje Milesa, wyraźnie różnicując je sposobem poruszania się, głosem i reakcjami. Oryginał jest zmęczony, drażliwy i pełen pretensji, natomiast klon podchodzi do każdego zadania z entuzjazmem. Rudd nie sprowadza jednak drugiej wersji bohatera do roli idealnego rywala. Nowy Miles również zaczyna odczuwać zazdrość, niepewność i rozczarowanie życiem, które miało należeć wyłącznie do niego.
Aisling Bea wciela się w Kate, która początkowo nie wie, że ma do czynienia z dwoma mężami. Bohaterka otrzymuje także własną perspektywę, pokazującą problemy małżeństwa jeszcze przed pojawieniem się klona. Desmin Borges gra współpracownika Milesa, Dana, Zoë Chao jego koleżankę Kaylyn, a Karen Pittman szefową Lenore Pool. W mniejszych rolach pojawiają się również Alia Shawkat i Zach Cherry.
Kto stworzył serial?
Twórcą, scenarzystą i showrunnerem serialu jest Timothy Greenberg, wcześniej związany między innymi z programem „The Daily Show with Jon Stewart”. Wszystkie osiem odcinków wyreżyserowali Jonathan Dayton i Valerie Faris, twórcy „Małej Miss” oraz „Wojny płci”. Produkcja korzysta z pomysłu znanego z science fiction, ale nie skupia się na wyjaśnianiu technologii klonowania.
Kolejne odcinki często pokazują te same wydarzenia z perspektywy różnych bohaterów. Scena, która początkowo wydaje się sukcesem nowego Milesa, może później wyglądać zupełnie inaczej z punktu widzenia Kate albo oryginału. Taka konstrukcja pozwala stopniowo odsłaniać prawdziwe przyczyny kryzysu i unikać prostego podziału na nieudany pierwowzór oraz idealną kopię.

Co mówi krytyka?
Rotten Tomatoes podaje 79% pozytywnych recenzji krytyków na podstawie 77 tekstów oraz 81% ocen publiczności. Chwalono przede wszystkim podwójną rolę Paula Rudda, nietypowy punkt wyjścia i połączenie komedii z bardziej gorzką historią o niezadowoleniu z własnego życia. Część recenzentów uważała jednak, że serial nie wykorzystuje wszystkich możliwości swojego pomysłu.
Na Filmwebie produkcja ma ocenę 6,4/10 od około 6,8 tysiąca użytkowników oraz 5,8/10 od ośmiu krytyków. W opiniach często wyróżniane są gra Rudda i krótkie odcinki. Słabsze oceny dotyczą przede wszystkim finałowej części historii oraz wrażenia, że interesujący koncept mógł zostać rozwinięty w bardziej zdecydowany sposób.
Dlaczego warto obejrzeć?
Życie z samym sobą wykorzystuje science fiction do opowiedzenia o bardzo zwyczajnym pragnieniu: możliwości rozpoczęcia wszystkiego od nowa bez własnych wad i wcześniejszych błędów. Klon Milesa początkowo wydaje się spełnieniem takiego marzenia, ale szybko odkrywa, że sam entuzjazm nie rozwiązuje problemów związanych z pracą, związkiem i poczuciem własnej wartości.
Największym atutem pozostaje Paul Rudd prowadzący długie sceny ze swoim cyfrowym sobowtórem. Osiem odcinków trwa łącznie mniej niż cztery godziny, dlatego historia sprawdzi się jako krótki seans na jeden lub dwa wieczory. To propozycja dla fanów „Maniaca”, „Zakochanego bez pamięci” i komediodramatów, w których fantastyczny pomysł służy przede wszystkim do przyjrzenia się codziennym relacjom.
Przeczytaj także: Najlepsze miniseriale na Netflixie
Życie z samym sobą na Netflix
Życie z samym sobą jest dostępne w polskim katalogu Netflixa. Wszystkie osiem odcinków można obejrzeć z polskim lektorem lub napisami.
► OGLĄDAJ ŻYCIE Z SAMYM SOBĄ NA NETFLIX
Zwiastun
Poniżej oficjalny zwiastun.

