Przejdź do treści

„Moja kochana panienka” już na Netflixie: remake filmu nominowanego do Oscara w 1972 roku wreszcie mówi wprost o interpłciowości

Tagi:
02/05/2026 11:47 - Aktualizacja 02/05/2026 11:49
Moja kochana panienka netflix obsada plakat

Mi querida señorita z 1972 roku, wyreżyserowana przez Jaime de Armiñána, była najbardziej kasowym hiszpańskim filmem tamtego roku i dotarła aż do nominacji do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Jednak wówczas nie istniało pojęcie osoby interpłciowej.

Elisabeth Martínez jako Adela w Mi querida señorita (2026) — hiszpański dramat Netflix od Los Javis

Hiszpania była w ostatnich latach frankizmu, a film dotykał czegoś, czego kino ledwo odważało się musnąć. Pięćdziesiąt cztery lata później Javier Calvo i Javier Ambrossi — Los Javis, twórcy Veneno i La Mesías — stworzyli nową wersję, która opowiada tę historię od początku. I wreszcie wybrzmiewa to, co oryginał zostawił w cieniu. Nowa Moja kochana panienka to około dwugodzinny dramat produkcji hiszpańskiej na Netflixie, wyreżyserowany przez Fernando Gonzáleza Molinę (trylogia Baztán) i napisany przez Alanę S. Portero, autorkę powieści La mala costumbre. Zwiastun znajdziesz na dole. Odkryj także inne nowości tego tygodnia na Netflixie

O czym jest Moja kochana panienka?

Adela od 26 lat żyje według zasad swojego otoczenia: konserwatywna rodzina, religijna rutyna, żadnych pytań o siebie, które mogłyby naruszyć ustalony porządek. To nie tak, że jej życie jest nieszczęśliwe — po prostu zbudowano je na ciszy, której ona sama nauczyła się nie przerywać. Reżyser Fernando González Molina tłumaczył, że jednym z założeń projektu było właśnie to: oryginał zostawił interpłciowość bohaterki „w cieniu”. Wersja z 2026 roku ma więc ten wątek pogłębić i pozwolić mu wybrzmieć. Pojawienie się Isabel (Anna Castillo), do której Adela po raz pierwszy czuje pociąg, staje się zapalnikiem podróży. Ta podróż ostatecznie prowadzi ją do Madrytu i do zupełnie innego życia.

Film nie jest dosłownym remakiem — sami producenci wolą mówić o „adaptacji” albo „rozszerzeniu”. Zostawia imiona i kilka kluczowych momentów z oryginału, ale zmienia czas akcji (z lat 70. na 1999). Zmienia też wiek bohaterki i — przede wszystkim — język, którym opowiada jej historię. Tam, gdzie film z 1972 roku musiał sugerować, ten może wprost nazwać rzeczy po imieniu.
Przeczytaj także: Polski dramat na podstawie powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza został doceniony na całym świecie. Wciąż jest na Netflix

Moja kochana panienka netflix obsada

Czego się spodziewać po Moja kochana panienka

Film przeszedł przez Festiwal w Maladze z mieszanymi reakcjami: jedni podkreślali kreację Elisabeth Martínez i pracę Alany S. Portero jako elementy, które wynoszą materiał na wyższy poziom. Z drugiej strony pojawiały się głosy, że komercyjny sznyt i tendencja do nadmiernego tłumaczenia wszystkiego odbierają całości radykalność, która uzasadniałaby porównania z oryginałem. Jedno nie podlega dyskusji: twórcy mają zarówno dorobek, jak i intencję, by zrobić coś więcej niż tylko nostalgiczny ukłon. A pytanie, które stawia film — jak człowiek buduje swoją tożsamość, gdy język do jej nazwania jeszcze nie istnieje — pozostaje równie aktualne w 1999 roku, w którym toczy się akcja, jak i w 2026, gdy film wchodzi na ekrany.

Moja kochana panienka jest dostępny na Netflixie

Film czeka na Was w katalogu. OGLĄDAJ NA NETFLIXIE

Zwiastun


Antonio Oliverio

Antonio Oliverio