
F*ck Love Too to jeden z tych filmów, które wracają na radar dokładnie wtedy, kiedy masz ochotę na coś lekkiego, ale nie do końca głupiego. Z pozoru to kolejna romantyczna historia o miłości, która się komplikuje, ale bardzo szybko okazuje się, że pod tą warstwą kryje się coś bardziej gorzkiego i zaskakująco prawdziwego. Jeśli lubisz historie o relacjach bez lukru, ten tytuł zdecydowanie warto sprawdzić.
- Tytuł oryginalny: F*ck die Liebe nochmal
- Tytuł międzynarodowy: F*ck Love Too
- Rok produkcji: 2022
- Kraj produkcji: Holandia
- Czas trwania. Film pełnometrażowy
- Reżyseria: Appie Boudellah, Aram van de Rest
- Obsada: Bo Maerten, Geza Weisz, Anniek Pheifer, Yolanthe Cabau
- Gatunek: komedia romantyczna, dramat
O czym jest F*ck Love Too
Kontynuacja losów grupy przyjaciół, których życie uczuciowe ponownie wpada w turbulencje. Lisa próbuje poukładać swoje życie po bolesnym rozstaniu, Kiki zaczyna kwestionować swoje wybory, a inni bohaterowie mierzą się z konsekwencjami decyzji, które miały przynieść szczęście. Film splata kilka historii, pokazując, że miłość nie jest jednowymiarowa. To opowieść o rozczarowaniach, nowych początkach i o tym, jak trudno odróżnić prawdziwe uczucia od chwilowych emocji.
Przeczytaj także: Netflix szykuje hit na kwiecień. Współlokatorki mogą być najzabawniejszą komedią tej wiosny
Obsada. Główne twarze historii
Na ekranie ponownie pojawia się Bo Maerten jako Lisa. Aktorka znana z holenderskich produkcji i seriali, zdobyła uznanie za naturalność i emocjonalną autentyczność. Jej bohaterka jest bardziej dojrzała, ale wciąż zagubiona. Geza Weisz wraca jako Jim. Aktor znany z filmu „Only Decent People” oraz licznych produkcji niderlandzkich, wnosi do swojej roli mieszankę uroku i niejednoznaczności. To postać, którą trudno jednoznacznie ocenić. Anniek Pheifer jako Kiki przyciąga uwagę swoją charyzmą. Aktorka ma na koncie role w cenionych serialach i produkcjach streamingowych, gdzie wielokrotnie udowadniała, że potrafi balansować między dramatem a komedią.
Warto wspomnieć także o Yolanthe Cabau, która wnosi do filmu energię i ekranową lekkość. Obsada jako całość dobrze oddaje dynamikę grupy przyjaciół, choć momentami brakuje jej głębi.

Reżyseria
Za reżyserię ponownie odpowiadają Appie Boudellah oraz Aram van de Rest. Twórcy konsekwentnie rozwijają swój styl, oparty na lekkiej narracji i szybkim tempie. Ich wcześniejsza praca przy pierwszej części pozwoliła stworzyć spójny świat, który tutaj zostaje rozszerzony.
Choć film nie zdobył prestiżowych nagród, krytycy zwracają uwagę na poprawną realizację i znajomość gatunku, ale też na brak większego ryzyka artystycznego.
Nasza recenzja
F*ck Love Too to film, który dobrze wie, czym chce być, ale nie zawsze potrafi wyjść poza schemat. Największą siłą jest lekkość i tempo. Historia płynie dynamicznie, a bohaterowie są wystarczająco różnorodni, by każdy znalazł tu coś dla siebie.
Z drugiej strony scenariusz momentami idzie na skróty. Niektóre wątki urywają się zbyt szybko, a emocjonalne kulminacje nie zawsze wybrzmiewają tak mocno, jak powinny. To produkcja bardziej do obejrzenia niż do zapamiętania, ale właśnie takie filmy często najlepiej sprawdzają się na wieczór.
F*ck Love Too na Netflixie
Film jest dostępny na Netflixie. Obejrzyj trailer poniżej i sprawdź sam, czy ta historia trafi w Twój gust. Jeśli spodobał Ci się „The Perfect Date” albo „Love Hard”, ten tytuł również może Cię zainteresować. To podobny klimat lekkiej romantycznej opowieści z nowoczesnym twistem.

