Przejdź do treści

Miniserial BBC i Netflixa grzebie w bolesnej przeszłości… Warto obejrzeć ,,Black Earth Rising”?

07/02/2026 14:01 - Aktualizacja 07/02/2026 14:01
Black Earth Rising plakat

Jest cisza, która waży więcej niż słowa. Sądowa sala, twarz powstrzymująca łzy, pytanie bez odpowiedzi: co zostaje ze sprawiedliwości, gdy pamięć zamienia się w poczucie winy? Tak zaczyna się Black Earth Risingthriller autorstwa Hugo Blicka, który wciąga nas raz po raz w niezabliźnione rany ludobójstwa w Rwandzie.

Black Earth Rising  główna obsada

To koprodukcja BBC Two i Netflixa, z obsadą prowadzoną przez Michaelę Coel i Johna Goodmana. Serial jest bolesną, ale potrzebną podróżą przez przemilczane prawdy i poszarpane tożsamości. [ZWIASTUN na końcu]
Przeczytaj też Top 10 (aktualizowane) filmów na Netflixie w Polsce

O czym jest Black Earth Rising

Główna bohaterka, Kate Ashby, grana przez znakomitą Michaełę Coel, to ocalała z ludobójstwa w Rwandzie, adoptowana przez błyskotliwą brytyjską prawniczkę, Eve Ashby (Harriet Walter). Dziś pracuje jako śledcza w sprawach prawnych, ale przeszłość wraca, gdy międzynarodowa sprawa zmusza ją do konfrontacji z generałem oskarżonym o zbrodnie wojenne. To właśnie wtedy rana otwiera się na nowo.

Fabuła — gęsta i wielowarstwowa — łączy thriller polityczny z dramatem psychologicznym, nie zdradzając spoilerów. Nie ma tu absolutnych dobrych i złych: wszystko rozgrywa się w szarej strefie, gdzie międzynarodowa sprawiedliwość jest perspektywą, a nie bezpiecznym portem. Tempo przypomina emocjonalny labirynt, który wymaga od widza czujności.
Przeczytaj też: Obejrzyj na Netflixie pierwowzór thrillerów politycznych. W rolach głównych Michael Douglas i Kim Basinger

Black Earth Rising  główna obsada

Obsada

Michaela Coel daje magnetyczny występ: jej twarz staje się polem bitwy między gniewem a trzeźwą oceną, strachem a pragnieniem prawdy. Obok niej John Goodman nadaje głębi postaci prawnika Michaela Ennisa — moralnego kompasu w świecie, który się chwieje; a drugi plan — od Nomy Dumezweni po Luciana Msamatiego — dokłada gęstości i autentyczności.

Reżyseria Blicka jest oszczędna i precyzyjna, niemal dokumentalna: cisze, flashbacki, statyczne ujęcia, które zamieniają się w moralny nacisk. Mroczne zdjęcia, eliptyczny montaż i wyważona muzyka budują przestrzeń, w której każdy detal waży niczym dowód w procesie.

W centrum tematycznym stoi pamięć jako opór. Black Earth Rising przepytuje Zachód i jego odpowiedzialność za afrykańskie konflikty, pokazując, jak publiczna prawda często skrywa prywatny ból. Jednostka i Historia odbijają się w sobie nawzajem, a pytanie pozostaje: kto tak naprawdę ma prawo wybaczać?

Dlaczego warto obejrzeć Black Earth Rising

Ten miniserial unika retoryki i wybiera słuchanie: zostawia przestrzeń na interpretacje, sprzeczności i wątpliwości. To prodkcja, która nie pociesza, tylko rozjaśnia sprawy — przypominając, że pamiętać to akt odwagi. Na koniec Black Earth Rising nie podsuwa łatwych odpowiedzi: zostawia ciszę, która nadal drąży w środku. To seans, z którym trzeba się zmierzyć, a nie „zaliczyć” — zaproszenie, by patrzeć tam, gdzie ludzkość wolałaby odwrócić wzrok. Polscy widzowie na Filmwebie przyznali mu imponujące 7,2/10.

Black Earth Rising jest dostępny na Netflixie

Miniserial jest już dostępny w streamingu Oglądaj na Netflixie