Przejdź do treści

Berlin wraca i od razu wskakuje na szczyt globalnego rankingu: prawdziwa historia obrazu, który zainspirował 2. sezon i znajduje się w polskim muzeum

21/05/2026 09:34 - Aktualizacja 21/05/2026 09:34
Berlin i Dama z gronostajem na Netflixie: Pedro Alonso w Sewilli i oryginalny portret Leonarda da Vinci

Berlin i Dama z gronostajem od 15 maja 2026 — czyli od dnia premiery — króluje na szczycie globalnego Top 10 najchętniej oglądanych seriali na Netflixie. Spin-off Domu z papieru przywrócił na ekran Pedro Alonso w roli Berlina, a razem z nim także Álvaro Morte jako Profesora — powrót, którego widzowie się nie spodziewali i który wywindował serial prosto na pierwsze miejsce. W centrum drugiego sezonu jest skok w Sewilli: kradzież Damy z gronostajem, słynnego portretu Leonarda da Vinci. W serialu obraz jest jednak zasłoną dymną — prawdziwym celem okazuje się książę Malagi i jego żona, którzy szantażują Berlina. W rzeczywistości dzieło nigdy nie było w Sewilli, a jego prawdziwa historia jest bardziej zawiła — i bardziej burzliwa — niż jakikolwiek filmowy skok.

Berlin i Dama z gronostajem to drugi sezon hiszpańskiego spin-offu wyreżyserowanego przez Álexa Pinę, tego samego, który odpowiada za Dom z papieru. W porównaniu z pierwszą odsłoną — osadzoną w Paryżu, z napadem na 44 miliony euro w domu aukcyjnym — tym razem akcja przenosi się do Hiszpanii i zmienia ton: robi się bardziej osobiście, a relacja między Berlinem a profesorem Damiánem (Tristán Ulloa) na nowo ustawia układ sił w ekipie. Tytuł jest jednak idealną przynętą: Dama z gronostajem, często określana w Polsce Damą z łasiczką, istnieje naprawdę. Ma za sobą pięć stuleci historii, przetrwała nazistów, a dziś znajduje się w muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie. Warto wiedzieć, co tak naprawdę kryje się za tym obrazem — tym bardziej że Pina doskonale to wie i chętnie się tym bawi.

Dama z gronostajem: portret Cecylii Gallerani namalowany przez Leonarda da Vinci

Przeczytaj też ► Berlin i Dama z gronostajem – Sezon 2: pełny artykuł o serialu

Leonardo, Cecylia i gronostaj: co naprawdę kryje się za tytułem

Obraz namalował Leonardo da Vinci między 1489 a 1490 rokiem, podczas pobytu na sforzańskim dworze w Mediolanie. Przedstawia Cecylię Gallerani, która miała wtedy około szesnastu lat i była faworytką Ludwika Sforzego (zwanego il Moro), księcia Mediolanu. Córka dworskiego urzędnika, Cecylia słynęła z erudycji i świetnej znajomości łaciny — nie była więc postacią z tła w intelektualnym życiu Mediolanu. Zresztą utrzymywała kontakty z tamtejszym środowiskiem także po zakończeniu relacji z księciem; zmarła w 1536 roku. To jedyny pewny portret Cecylii.

O niezwykłości dzieła nie decyduje tylko to, kogo przedstawia, ale przede wszystkim — jak. Przed Leonardem włoskie portrety zdominowane były przez sztywny profil: model nieruchomy, jak na medalu. Cecylia została uchwycona w ruchu: skręcony tułów, głowa odwracająca się w bok, wzrok skierowany gdzieś poza kadr — jakby ktoś właśnie wszedł do pokoju. Leonardo nazywał tę zasadę „moto dell’animo” — umiejętnością pokazania wewnętrznego stanu poprzez ciało. W 1490 roku było to absolutnie rewolucyjne. Gronostaj, którego trzyma w ramionach, nie jest tylko ozdobą: to gra zakodowanych aluzji. Symbol czystości, ale i ukłon w stronę Ludovica il Moro, który w 1488 roku otrzymał od króla Neapolu Order Gronostaja. A po grecku galê oznacza gronostaja — subtelne mrugnięcie okiem do nazwiska Gallerani.

Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie, gdzie znajduje się oryginał obrazu
Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie, gdzie znajduje się oryginał obrazu

Obraz nie jest w Sewilli, a w Polsce!

Po upadku Ludovica il Moro w 1499 roku obraz pozostał we Włoszech przez niemal trzy stulecia. Pod koniec XVIII wieku kupił go polski książę Adam Jerzy Czartoryski jako prezent dla swojej matki, księżnej Izabeli Czartoryskiej, która w Krakowie tworzyła jedną z pierwszych publicznych kolekcji muzealnych w Polsce. Podczas II wojny światowej dzieło zostało zrabowane przez nazistów i wywiezione do Niemiec — to jedna z historii udokumentowanych przez grupę Monuments Men — po czym zostało odzyskane przez aliantów i zwrócone Polsce w 1946 roku. W 2016 roku polski rząd wykupił całą kolekcję Czartoryskich za około 100 milionów euro, zapewniając, że obraz pozostanie publicznym dobrem narodowym.

Dziś „Dama z łasiczką” jest jednym z najcenniejszych dzieł sztuki znajdujących się w polskich muzeach i można ją oglądać w Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie. Obraz, serial i tytuł, który Álex Pina wybrał dla swojego najbardziej ambitnego sezonu, mówią o tym samym: o przedmiocie, który jest wart znacznie więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.

Oglądaj „Berlin i Dama z gronostajem” na Netflixie

Frederika Gaida

Frederika Gaida