
Jest rok 1304. William Wallace nie żyje. Szkocja jest znowu pod angielską kontrolą, a szkoccy możnowładcy jeden po drugim składają hołd królowi Edwardowi I. Jednym z nich jest Robert Bruce, który podpisuje pokój i bierze za żonę angielską szlachciankę wybraną przez króla. Dwa lata później, kiedy nadzieja na niepodległość zdaje się martwa, Robert wychodzi ze swoich komnat, zabija rywala do tronu i koronuje się na króla Szkocji. Edward I jest wściekły. I wysyła przeciwko niemu najsilniejszą armię świata.

Król wyjęty spod prawa to dramat historyczny z 2018 roku w reżyserii Davida Mackenziego, twórcy nominowanego do Oscara Aż do piekła. W rolach głównych Chris Pine, Florence Pugh i Aaron Taylor-Johnson. Film miał premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto we wrześniu 2018 roku i trafił na Netflix 9 listopada 2018 roku. Przeczytaj także: Wszystkie nowości Netflixa w tym tygodniu: kolejna ekranizacja Harlana Cobena, urocza komedia romantyczna i wiele innych
- Tytuł: Król wyjęty spod prawa
- Tytuł oryginalny: Outlaw King
- Format: film
- Czas trwania: 121 min.
- Gatunek: dramat historyczny, akcja
- Reżyseria: David Mackenzie
- Scenariusz: David Mackenzie, Bash Doran, James MacInnes, Mark Bomback, Anthony McCarten
- Zdjęcia: Barry Ackroyd
- Muzyka: Carter Burwell
- Główna obsada: Chris Pine, Florence Pugh, Aaron Taylor-Johnson, Billy Howle, Stephen Dillane, Sam Spruell, Tony Curran, James Cosmo, Callan Mulvey
- Produkcja: Netflix
O czym jest Król wyjęty spod prawa?
Film śledzi Roberta Bruce’a przez trzy lata: od hołdu złożonego Edwardowi po koronację, przez ucieczkę przed angielskim wojskiem, aż po organizowanie oporu z garstką wiernych. Mackenzie nie nakręcił epickiego widowiska w stylu Bravehearta. Interesuje go kameralniejsza historia: człowiek, który przez większość czasu ucieka, ukrywa się i próbuje przeżyć, a mimo to nie odpuszcza. Bitwy są krwawe i pozbawione romantyzmu.
Film otwiera się jednym długim, nieprzerwanym ujęciem trwającym kilkanaście minut — sceną negocjacji między Brucem a Edwardem, która ustawiła oczekiwania krytyków na poziomie wyższym, niż reszta produkcji ostatecznie spełniła. To jednak scena, od której trudno oderwać wzrok i doskonałe wprowadzenie do charakterów obu postaci.
Król wyjęty spod prawa – Obsada i postacie
Roberta I Bruce’a zagrał Chris Pine, który dotychczas kojarzył się głównie z rolami w seriach gatunkowych. Mackenzie dał mu materiał znacznie ambitniejszy i Pine radzi sobie z nim solidnie, choć nie przełomowo. Jego Bruce jest zdeterminowany, fizycznie przekonujący i wiarygodny jako ktoś, kto wybiera walkę, wiedząc że szanse są minimalne.
Elizabeth de Burgh, angielską żonę Bruce’a, zagrała Florence Pugh, rok przed tym zanim stała się gwiazdą po Midsommarze. Pugh ma tu znacznie mniej do zagrania niż na co ją stać, lecz każda jej scena jest odczuwalna. Aaron Taylor-Johnson jako James Douglas i Stephen Dillane jako zimny i precyzyjny Edward I uzupełniają obsadę.
Kim jest reżyser?
David Mackenzie jest szkockim reżyserem, który Aż do piekła z 2016 roku wyniósł na poziom uznawanego przez krytyków arcydzieła gatunkowego i przyniósł mu nominację do Oscara za reżyserię oraz cztery inne nominacje. Jego zainteresowanie Szkocją i historią brytyjsko-szkockich konfliktów jest logicznym punktem wyjścia dla Króla wyjętego spod prawa. To projekt osobisty, który Mackenzie kręcił z wyraźnym przywiązaniem do miejsca.
Czy to prawdziwa historia?
Tak. Robert I Bruce jest jedną z kluczowych postaci szkockiej historii. Koronował się na króla Szkocji w 1306 roku, po czym przez kilka lat ukrywał się i prowadził partyzancką wojnę z Anglią. Jego decydujące zwycięstwo pod Bannockburn w 1314 roku zapewniło Szkocji niepodległość na kilkadziesiąt lat. Film obejmuje tylko wczesny etap tej historii: lata 1304 do 1307. Postaci Edwarda I, Jamesa Douglasa i Elizabeth de Burgh są historyczne, choć część dialogów i zdarzeń jest dramatyzacją.
Co mówi krytyka?
Film zebrał mieszane opinie. Na Filmwebie ma ocenę 6,5/10. Krytycy chwalili zdjęcia, otwarciową scenę i fizyczną intensywność bitew. Wskazywali jednocześnie na zakończenie, które nie domyka historii w satysfakcjonujący sposób, bo film kończy się w połowie drogi Roberta do zwycięstwa pod Bannockburn. To problem, który Mackenzie dostrzegał: po premierze na TIFF skrócił film o 20 minut i przerobił kilka scen przed premierą netflixową.
Dlaczego warto obejrzeć?
Jeśli podobał ci się Braveheart i interesuje cię to, co działo się po śmierci Wallace’a, to jest właśnie ten film. Mackenzie nakręcił go z surowością i bez hollywoodzkiego glamu, co dla jednych jest zaletą, a dla innych zarzutem. Florence Pugh w jednej z wczesnych dużych ról jest warta uwagi. A otwierająca scena jest przez widzów opisywana jako jedna z lepszych długich ujęć ostatnich lat.
Przeczytaj także: W spokojnym miasteczku Mały Zgon sezon na zgony właśnie się rozpoczął. I dyrektor więzienia jest temu winien
Król wyjęty spod prawa na Netflix
Król wyjęty spod prawa dostępny jest na Netflix od 9 listopada 2018 roku.
► OGLĄDAJ KRÓLA WYJĘTEGO SPOD PRAWA NA NETFLIX
Zwiastun
Poniżej oficjalny zwiastun.

